KAS i Policja wykryły 4 mln sztuk nielegalnych papierosów w magazynie na Mazowszu

KAS i Policja wykryły 4 mln sztuk nielegalnych papierosów w magazynie na Mazowszu

KAS i Policja wykryły 4 mln sztuk nielegalnych papierosów w magazynie na Mazowszu

Maszyna pakująca z wałkami i taśmą transportową w przemysłowym pomieszczeniu z kartonami i metalowymi elementami.
Dwa wysokie ładunki owinięte czarną folią stretch na drewnianych paletach załadowane na podnośnik ciężarówki.
Złożona, metalowa maszyna przemysłowa do produkcji lub pakowania, znajdująca się w warsztacie lub magazynie o surowych ścianach.
Duża ilość paczek papierosów z ostrzeżeniem zdrowotnym ułożona w kartonie.
  • Mazowiecka Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) i Komenda Wojewódzka Policji (KWP) w Olsztynie zabezpieczyły prawie 4 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy.
  • Funkcjonariusze znaleźli nielegalny towar podczas kontroli posesji w pow. grodziskim.
  • Zatrzymano osoby.

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie oraz policjanci z KWP w Olsztynie na jednej z posesji w pow. grodziskim zlikwidowali magazyn i profesjonalną pakowalnię wyrobów tytoniowych.

Kontrola miała związek ze sprawą dotyczącą przestępczości narkotykowej i akcyzowej, którą na terenie Warmii i Mazur prowadzi KWP w Olsztynie. Jeden z wątków prowadził na Mazowsze.

Podczas przeszukania posesji funkcjonariusze wykryli w jednym z budynków prawie 4 mln szt. papierosów bez polskich znaków akcyzy, a także maszyny do pakowania i foliowania papierosów oraz prawie 3,5 tony materiałów poligraficznych.

Część wyrobów tytoniowych przygotowana była do transportu i znajdowała się na zafoliowanych paletach załadowanych na ciężarówkę.

Gdyby nielegalny towar trafił do sprzedaży, straty budżetu państwa wyniosłyby ponad 6,5 mln zł.

Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn w wieku od 40 do 47 lat. Dwóch obywateli Polski przesłuchano w charakterze świadków. Obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty przechowywania wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy. Grozi za to kara grzywny, kara pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie.

Sprawę prowadzi MUCS w Warszawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim. Sprawa ma charakter rozwojowy.